Matka Oskara Kolberga, Karolina de Mercoeur (1778-1872), pochodziła z rodziny francuskich emigrantów, osiadłej w Polsce
i spolszczonej; czuła się i była, by zacytować słowa Oskara, "w całym tego słowa znaczeniu Polką". Juliusza Kolberga
poślubiła w 1806 roku. Była kobietą inteligentną, uzdolnioną muzycznie. Przejawiała wiele taktu i mądrości w kontaktach
z dziećmi i z otoczeniem.
Jego ojciec Juliusz Kolberg, z wykształcenia i zawodu inżynier, to postać pod wieloma względami interesująca i wybitna.
Pochodzący z Meklemburgii syn radcy sądowego studiował w berlińskiej akademii budownictwa, następnie pracował przy
topograficznym pomiarze ówczesnych Prus Południowych. Podczas pobytu w Warszawie zgłosił się do służby państwowej i
obją funkcję inspektora w Komisji Spraw Wewnętrznych. Poza pełnieniem obowiązków na różnych stanowiskach Juliusz Kolberg
zajmował się pracą naukową. Najwięcej czasu i energii poświęcał "mapografii", przygotowując wiele pionierskich na gruncie
polskim prac z tego zakresu, jak choćby Kartę pocztową i podróżną Królestwa Polskiego (1817), Porównanie miar i wag
polskich i zagranicznych (1818). Ojciec Oskara był przykładem człowieka, który nie zamykał się w swojej wąskiej
specjalności, ale żywo interesował się różnymi dziedzinami życia i sztuki.
Kolbergowie mieli pięciu synów. Z tych na trwałe w dziejach kultury polskiej zapisali sie trzej: Wilhelm (1807-1877),
Oskar (1814-1890) i Antoni (1815-1882).
W takiej rodzinie spędził dzieciństwo i młodość Oskar Kolberg. Przez pięć lat przebywał wraz z nią w Przysusze, toteż
mógł powtórzyć za Wacławem z Oleska: "Urodzony na wsi, trawiąc pierwsze życia lat w ustronnym zaciszu, pokochałem te
pieśni, które tak przyjemnie mój wiek dziecięcy kołysały i jako pierwsze pobudki rozwijającego się uczucia w rannej
pamięci utkwiły." To wczesne zetknięcie się z twórczością ludu i odczucie jej piękna utrwaliło się w pamięci Oskara,
ponieważ natrafiło na podatny grunt i współbrzmiało z ogólną tendencją epoki.
W domu Kolbergów często bywał młody Fryderyk Chopin, który przyjaźnił się ze starszym bratem Oskara Wilhelmem. W tym
czasie z wielkim kompozytorem miał okazję kontaktować się i obcować nasz patron, któremu gra Chopina dostarczyła wielu
niezapomnianych przeżyć. Kolberg śledził styl i sposób odtwarzania muzyki chopinowskiej. Nie stronił także od jej
wykonywania. Grze genialnego mistrza przysłuchiwał się też w czasie, kiedy był uczniem Liceum Warszawskiego. W szkole
tej kształcił się w latach 1823-1830, tj. do momentu zamknięcia jej przez władze carskie. Jednoczesnie zaczął pobierać
lekcje gry na fortepianie u Głogowskiego. Kontynuował je u Józefa Elsnera, nauczyciela Fryderyka Chopina. Z lekcji u
zasłużonego pedagoga, który uchodził za autorytet muzyczny w Warszawie, skorzystał wiele. Kształcił się u człowieka,
który dobrze się zasłużył dla muzyki polskiej, był bowiem nie tylko muzykiem-teoretykiem, ale i kompozytorem, szczycącym
się niejednym poważnym osiągnięciem w tej dziedzinie. Zainteresowanie twórczością operową rozbudził w nim także Ignacy
Feliks Dobrzyński, który był kolejnym nauczycielem Kolberga w latach 1832-1834 w zakresie kompozycji i gry na fortepianie.
Po dwu latach lekcji u Dobrzyńskiego młody Kolberg zorientował się, że to, czego ten mógł go nauczyć, wystarczająco dobrze
sobie przyswoił i opanował. Z tego względu dalsza naukę u niego uważał za niecelową.
W roku 1835 wyjechał do Berlina, gdzie w Akademii Handlowej nabywał praktycznych i życiowo bardziej użytecznych, bo
gwarantujących codzienny chleb, wiadomości z buchalterii; a jednocześnie zaspokajał potrzeby serca i ducha, oddając
się z zapałem i pasją dalszym studiom muzycznym u słynnych pedagogów, jak Girschner i Karol Rungenhagen. Pobyt w Berlinie
dał Oskarowi wiele, ponieważ nauczył się niemało i zetknął z nowymi tendencjami oraz nazwiskami w ówczesnej muzyce
europejskiej. Pod okiem świetnych nauczycieli doskonalił i opanowywał zasady oraz technikę kompozytorską, pogłębiał
swoje ogólne wiadomości z dziedziny muzyki.
Po powrocie do Polski, Kolberg przebywał w Mitawie, Homlu, Białymstoku oraz Warszawie, pracując jako prywatny nauczyciel muzyki.
W 1839 roku Oskar zaczął zbierać pieśni ludowe w okolicach Warszawy. Pierwsze wędrówki odbywał w towarzystwie m. in.
Emila Jenikiego, Józefa Konopki, Ignacego Komorowskiego, Walentego Zakrzewskiego oraz swego brata, Antoniego. Udział
w takich wyprawach pociągał za sobą pewne ryzyko. W czasie podróży Kolberga z Konopką do Czerska zostali oni wzięci
za szpiegów i wiele musieli wykazać inwencji, by zażegnać grożące im niebezpiczeństwo za strony władz zaborczych. Pewnego
razu został też Kolberg zaatakowany przez nieufnych chłopów i jedynym wyjściem była ucieczka ze wsi.
W poczynaniach zbierackich koncentrował uwagę na pieśniach ludowych w celu oznaczenia i wykazania charakteru muzyki
słowiańskiej. Jako kompozytor, idąc za wzorem Chopina i innych muzyków romantyzmu, utrwalał motywy ludowe w mniejszych
formach (kujawiakach, mazurkach), a także w muzyce do jednoaktowych obrazków wiejskich, jak Janek spod Ojcowa Jana
Kantego Gregorowicza, Król pasterzy Teofila Lenartowicza, Wiesław Seweryny Pruszakowej. W swych pracach badawczych
nad folklorem z biegiem czasu modyfikował metody rejestracji i zapisu materiału. Na ewolucję tę wpływał zdobywane przez
Kolberga doświadczenia oraz zmiany w ówczesnym ludoznawstwie. Zgodnie z koncepcją folklorystyki romantyzmu i obowiązujacym
kanonem estetycznym, Kolberg opublikował w 1842 Pieśni ludu polskiego - w wersji nie autentycznej, bez pieśni
obscenicznych, przesądów oraz zabobonów. W zbiorze z 1846 roku - O pieśniach litewskich zamieścił teksty w wersji
litewskiej i polskiej (tłumaczenie F. Zatorskiego i K. Niezabitowskiego), na tle porównawczym, wskazując ślady wpływów
skandynawskich, łotewskich, germańskich. Charakter bardziej materiałowy miały Pieśni czeskie i słowackie wydane w 1846
roku. Do wszystkich tekstów Kolberg opracowywał akompaniament fortepianowy. Był jednym z nielicznych romantycznych
zbieraczy - folklorystów, którzy po 1848 nie zaniechali działalności.
Przełomową pozycją w jego dorobku był zbiór Pieśni ludu polskiego (zeszyty 1-12 1856-57, wyd. łączne 1857), najobfitszy
i najróżnorodniejszy z dotychczasowych materiał melodyczny, obejmujący 910 zapisów (w tym 444 stanowiły teksty i melodie
41 dum i ich wariantów), przekazujących teksty ludowe w kształcie autentycznym (słownictwo, gwara). Zbiorem tym pragnął
stworzyć podstawy przyszłych studiów historyczno-porównawczych w zakresie etnografii i folklorystyki słowiańskiej.
Rezultatem jedynej podróży Kolberga na południe Europy były Obrazy Słowiańszczyzny południowej (wyd. 1871-1872),
pierwszy na gruncie polskim tak szeroki i udokumentowany opis kultury materialnej i społecznej grup etnicznych z terenów
dzisiejszej Słowenii, Chorwacji, płn. Serbii, części Czarnogóry oraz przygranicznych regionów Włoch i Austrii. W 1865
zmienił pierwotną koncepcję wydania pieśni (po 1857 miał gotowe 4 serie), postanowił włączyć inne materiały i wprowadził
tytuł Lud. Jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce
(tomy 1-23, łącznie ze zbiorem Pieśni z 1857, zostały wydane w Krakowie i Warszawie do roku 1890). To wielkie dzieło
Kolberga miało zarysować obraz życia i kultury ludu w XIX wieku poprzez monografie etnograficzne poszczególnych regionów.
Regiony wydzielił na podstawie ówczesnego podziału administracyjnego, materiały czerpał z własnych zbiorów oraz rękopisów
udostępnionych przez innych folklorystów, m. in. G. Gizewiusza, M. M. Mioduszewskiego, L. Zejsznera, J. Konopkę, od
korespondentów i współpracowników, m. in. W. Ciesielskiego, J. Blizińskiego, W. Siarkowskiego; korzystał ze starych
rękopisów, literatury fachowej, z prasy stołecznej i prowincjonalnej, kalendarzy, literatury podróżniczo-historycznej,
dzieł literackich (m. in. Jana Kochanowskiego, Łukasza Górnickiego).
Oskar Kolberg zmarł 3 czerwca 1890 roku w Krakowie. Został pochowany 5 czerwca na Cmentarzu Rakowickim, a w pogrzebie udział
wzięli m. in. prezes Akademii Umiejętności dr Józef Majer, sekretarz Stanisław Tarnowski, rektor Korczyński z profesorami,
studenci, znajomi i przyjaciele zmarłego. Wkrótce na grobie Kolberga wzniesiono pomnik ze środków uzyskanych z koncertów
zorganizowanych z inicjatywy i pod kierunkiem Władysława Żeleńskiego. Na płycie wyryto napis: "Oskarowi Kolbergowi,
zasłużonemu Ojczyźnie - rodacy. Polskę całą przeszedł, lud poznał i ukochał. Zwyczaje jego i pieśni w księgi złożył".
Materiały Kolberga zebrane przez niego, objęły około 12500 pieśni, ponad 550 bajek i 2710 przysłów. Pozostało też wiele
materiałów w tekach rękopiśmiennych, skąd się je obecnie wydobywa.
Wyrazem uznania środowisk naukowych dla działalności Kolberga było powołanie go na członka TNK (od 1868), Tow.
Pedagogicznego we Lwowie (od 1868), AU (od 1873), Tow. Tatrzańskiego w Krakowie (od 1877), Stow. Dziennikarzy i
Pisarzy Portugalskich w Lizbonie (od 1882), Warsz. Tow. Śpiewaczego "Lutnia" (od 1889). Monumentalne dzieło, mimo
niedomagań, zrozumiałych, gdy się zważy, że jest produktem jednego człowieka i podsumowaniem pewnego etapu badań
ludoznawczych, ma niezastąpioną wartość nie tylko w dziejach ludoznawstwa polskiego. Wyrazem tego jest ustanowienie
(1974) przez redakcję miesięcznika kult.- społ. "Barwy" nagrody imienia Oskara Kolberga za zasługi dla kultury ludowej.
Na podstawie uchwały Rady Państwa PRL z 1960 roku Polskie Towarzystwo Ludoznawcze podjęło opracowanie i publikację całej
spuścizny Kolberga pod postacią Dzieł wszystkich, zakrojonych na 80 tomów.
Jeśli chcesz dowiedzieć sie więcej informacji o Oskarze Kolbergu kliknij
tutaj.